Jesteśmy małżeństwem już cztery lata, a wciąż nie mamy dzieci. Dopiero niedawno poznaliśmy tego przyczynę. To moja wina, jestem po prostu bezpłodny, a właściwie to mam zbyt „słabe” nasienie. Jedynym wyjściem żebyśmy mieli dziecko pozostało tylko zapłodnienie in vitro. Niestety jest to dość kosztowna kuracja i nie możemy sobie na nią pozwolić. Przykre, ale prawdziwe.
Cześć wszystkim.
Więc po krótce.
Cała historia miała miejsce 4 lata temu w Zakopanem kiedy chodziłem do liceum. Na co dzień uczęszczaliśmy do Liceum na Śląsku. Od I klasy latały za mną różne dziewczyny jednak ja wybredniak wciąż szukałem tej jedynej. No i stało się. W połowie roku dostaliśmy kilka osób z innej klasy która się rozpadła. Nie ukrywam że doszło kilka…